Archiwum 08 marca 2004


mar 08 2004 ...92...
Komentarze: 1

...samotnosc... rano.. w dzien... po poludniu.. w nocy... wszechogarniajaca... przenikliwa... bolesna...wciaz...

...krag moich znajomych zawezyl sie do 1 gora 2 osob... znajomych z ktorymi moge sie po prostu umowic.. wyjsc pogadac... posmiac sie... sa to bardzo cenne dla mnie osoby.. obawiam sie ze jednak i te strace... znajda swoja druga polowke... zaweza swoj swiat tylko do niej... a dla mnie pozostanie 5 minut w przerwie... to zrozumiale... sama tak robilam... zatapialam sie bez pamieci w Nim... zapominalismy o calej reszcie swiata.. bylismy tylko dla siebie ... a teraz... pustka... samotnosc... chcialabym zeby ktos znowusz wypelnil mi dni... wypelnil mysli... ogrzal serce... wytarl lzy...

...szukam desperacko... zbyt lapczywie... choc perespektyw brak... moj krag znajomych po prostu sie nie zmienia... nie ma szans na znalezienie kogokolwiek.. a co dopiero milosci... monotonia przeplatana chwilami zludzen...

on_the_edge : :