Archiwum - stycznia 2006

...623... Komentarze (5)
30. stycznia 2006 08:41:00
linkologia.pl spis.pl

... poranek kiedy mam czas na wszytsko... kapiel była... kawa i zielona herbata z cytryna i miodem tez... ogarnełam mieszkanie... i juz prawie jestem gotowa do pracy... tylko myśli wciąż daleko... wczorajsza świeczka w oknie - jedyny wyraz solidarności... chciałam oddac krew... ale to przeziebienie... ech...

on_the_edge : :

...622... Komentarze (9)
26. stycznia 2006 20:02:00
linkologia.pl spis.pl

...no to dostalismy za swoje... za swoja nieczystosc... a jeszcze niedawno ksiadz na kazaniu mowil ze nie powinno sie jawić Boga jako straszaka... a tu proszę... inny ksiądz inne przekonania... zrobilo mi sie bardzo przykro... i to by było na tyle ... juz po corocznej wizycie duszpasterskiej....

on_the_edge : :

...621... Komentarze (4)
25. stycznia 2006 21:21:00
linkologia.pl spis.pl

...dzis sie koncertowo zgubilam... i koncertowo wywaliłam... a do tego koncertowo przemarzłam... obym jutro nie byla koncertowo chora...

... a teraz wracam do lozka... pod ciepła piezynke... moze w koncu skostniałe palce wroca do stanu czucia... a mnie przestanie sie przypominac jak to wyladowalam na czworaka na srodku ulicy... a mamusia mowila zeby nie przechodzic w miejscu do tego nie przeznaczonym;)...

on_the_edge : :

...620... Komentarze (5)
24. stycznia 2006 18:29:00
linkologia.pl spis.pl

..."z ciebie to taka dobra duszyczka"... a ja tylko robie to co daje mi największą satysfakcję i pomaga wstać rano mimo ogromnego mrozu... po prostu pomagam ... i choc robie to bezinteresownie... fajnie dostać taki bonus:) ... i to od osoby do której od pierwszej chwili pała się taka sympatią...

on_the_edge : :

...619... Komentarze (8)
22. stycznia 2006 17:10:00
linkologia.pl spis.pl

...na dworze ponad dwudziesto stopniowy mróz... okna pouszczelniane ... chodzę po domu i szęczekam zębami... ale na przekor wszystkiemu postanowiłam sobie odmrozić łapki... i to nie opuszczając naszych czterech ścian... i tak od ponad trzech godzin grzebie... w lodowce... a dokładniej rzec ujmując w zamrażarce... i próbuje ja odkuć... na zlodowacenie na dworze poradzić nic nie mogę... to chociaż we własnej lodowce zaprowadzę wiosnę... właśnie jakieś 5 minut temu oderwałam wielka krę... a teraz juz tylko woda kap kap kap ... i będzie wiosna... no w końcu od czegoś trzeba zacząć...

...tylko teraz przydało by się jakoś przywrócić krążenie w łapkach...

 

on_the_edge : :